Zielona szkoła
Niedawno wróciliśmy z zielonej szkoły. Te pięć dni spędzone w górach to było najlepsze co mnie w życiu spotkało. I to jeszcze za darmo. Pierwszy dzień był drugim najlepszym dniem spędzonym w górach. Drugi, a który był pierwszy, ale do tego jeszcze dojdziemy. Kiedy była niedziela byłam strasznie podenerwowana i nie mogłam zasnąć. Kiedy dojechaliśmy na miejsce byłam bardzo szczęśliwa. Pokój był ładny z balkonem. Dali nam pół godziny czasu wolnego na rozpakowanie się. Potem ktoś krzyknął schodzimy na dół. Przez chwilę nie wiedziałam gdzie idziemy, ale potem okazało się, że idziemy do lasu . W lesie wykonywaliśmy różne zadania np. zbieraliśmy rośliny do kubeczka, by zobaczyć jaki mają zapach w połączeniu ze sobą, przyklejaliśmy na kartkach kwiaty, małe iglaste gałązki liście i takie różne. Gdy wróciliśmy do WILLI GRANIT zjedliśmy obiado-kolacje. Jeszcze później zebraliśmy się w sali i omówiliśmy to wszystko co zrobiliśmy w tym dniu .Cisza nocna była od 22.00 do 6.00 ale mi to nie przeszkadzało i tak było super i myślałam, że następny dzień też będzie super i miałam racje.
Dzień 2
Dnia drugiego pani przewodniczka opowiedziała nam kilka informacji o Pienińskim Parku Narodowym. Następnie pani przewodnik rozdała nam siatki z pomocami dydaktycznymi. Były w nich lupy i przewodniki. Następnie szliśmy trasą z Krościenka do Czertezik na górę Sokolice i do Krościenka. Przy pokonywaniu tej trasy wykonywaliśmy poszczególne zadania. Gdy wróciliśmy do GRANITU zjedliśmy obiado-kolację. Wieczorem znowu podsumowaliśmy to co zrobiliśmy.
Dzień 3
Dnia trzeciego też wstaliśmy około 6.30, ale tym razem śniadanie było o 8.00. Pani przewodnik przyszła tak jak wczoraj czyli na 9.00. Wtedy też opowiedziała nam trochę o Pienińskim Parku Narodowym i o planach na dzisiaj. Plany na dzisiaj też były bardzo interesujące znowu mieliśmy mieć rajd, doszliśmy do przełęczy Szopka, która kiedyś nazywała się chwała bogu bo, żeby tam dojść trzeba się było namęczyć i kiedy się tam doszło to ludzie mówili „chwała bogu, że to już tu „. Mieliśmy też iść przez wąwóz Szopczański i do Sromowiec Niżnych. Wieczorem znowu podsumowywaliśmy zrobione przez nasz rzeczy. Kolejny dzień podobał mi się najbardziej i dlatego dzień pierwszy był drugim najlepszym dniem spędzonym w górach.
Dzień 4
Do przyjścia pani przewodnik wszystko było tak jak zwykle zjedliśmy śniadania i czekaliśmy na panię przewodnik. Z panią przewodnik przyjechał autobus. Autobusem pojechaliśmy z Krościenka do Czorsztyna. W Czorsztynie zwiedzaliśmy ruiny zamku, który znajduje się na terenie Pienińskiego Parku narodowego. Okazało się, że w tym zamku nie mieszkała żadna rodzina królewska. Zamek stał tak i stał aż w końcu przyroda zniszczyła go. Pracownicy Parku odnowili go i teraz nadaje się on do zwiedzania przez turystów. Następnie poszliśmy na polanę Majerz gdzie stały dwie bacówki, w których produkuje się prawdziwe owcze sery. Zwiedziliśmy też Pawilon edukacyjny gdzie obejrzeliśmy film o Pieninach jak wyglądają podczas całego roku. Z Czorsztyna pojechaliśmy do Jaworek w Jaworkach szliśmy przez wąwóz Homole. Kiedy pani przewodnik zrobiła przerwę w wąwozie to opowiedziała nam legendę o skalnej książce. Kto sam by przewrócił stronę(głaz) tej księgi zamilkł by na wieki. Z Jaworek pojechaliśmy do Szczawnicy. Zwiedzaliśmy uzdrowiskową część miasta zaczerpnęliśmy wody ze zdroju Szymona. Woda ze zdroju Szymona nie pachniała ładnie, ale podobno jest zdrowa. Po tym wszystkim wróciliśmy do Krościenka. Byliśmy bardzo zmęczeni.
Dzień 5
Dzień piąty w tym dniu musieliśmy wstać o 5.00. O piątej bo poszliśmy zobaczyć wschód słońca. Wschód słońca bardzo mi się podobał. Potem wróciliśmy zjedliśmy śniadanie i każdy poszedł do swojego pokoju. Ja z koleżankami, z którymi mieszkałam również zaczęłam się pakować. Aż do 13.00 siedzieliśmy w pokojach. O 13.00 zjedliśmy obiad i pojechaliśmy do domu.
Wszystkie dni spędzone w górach bardzo mi się podobały, jednak wyróżniłabym dzień pierwszy i dzień czwarty. Te dni zapamiętałam najbardziej. Jestem bardzo wdzięczna tym, którzy za to zapłacili.

„Nie ma jak u Dziadka i u Babci” – pod takim tytułem w naszej szkole , dnia 22 stycznia 2015r., odbyło się bardzo uroczyste spotkanie z okazji Dnia Babci i Dziadka.